Depozycjonowanie - wszystko o depozycjonowaniu. - OptygizerOptygizer

Depozycjonowanie – wszystko o depozycjonowaniu.

Wpływ Pop-upów na stronie na SEO – Pop up a pozycjonowanie stron WWW
25 września 2018
Podstawy SEO do wdrożenia na stronie.
29 listopada 2018
Pokaż wszystkie

Depozycjonowanie – wszystko o depozycjonowaniu.

Depozycjonowanie – depozcjonowanie to działanie które ma za zadanie obniżyć pozycje w wyszukiwarce strony www na odpowiednią depozycjonowaną frazę lub na zbiór fraz. Wiele osób pyta czy depozycjonowanie istnieje. Czy jest możliwe. Jakie są konsekwencje. Jak uniknąć konsekwencji depozycjonowania. Czy za depozycjonowanie grozi coś z zakresu prawa. Dziś postaramy się przybliżyć Wam wszystko o depozycjonowaniu.

 

Depozycjonowanie czy istnieje? 

Odpowiedź jest jednoznaczna istnieje. Wiele firm się jej boi. Wiele firm jest niezabezpieczonych. Wiele razy widzieliśmy ofiary takich działań. Od zaspamowanych stron po pozycjonowanie na pasożyta. Jeśli ktoś myśli że chodzi tutaj o linki w tych najprostszych formach to jest to jedna z najprostszych metod nie zawsze jednak skuteczna. Przy nieumiejętnych działaniach przez klienta może nawet podnieść wyniki wyszukiwania niechcianej strony. Dla tego dobre depozycjonowanie najlepiej zostawić specjalistą. To my doradzimy Wam jak odpowiednio zdepozycjonować konkurencję lub oczywiście niewygodne fakty. Depozycjonowanie jest oficjalnie wykorzystywane i doradzane przez wiele firm.

Depozycjonowanie – technika na multispam linków.

Jedna z najbardziej popularnych technik depozycjonowania. Nie ma co się rozwodzić nad nią opisana miliony razy i najbardziej popularna technika na depozycjonowanie. Linkujesz z SWL, chińskich linków oraz samo najgorsze ścierwo do strony którą chcesz depozycjonować. Ludzie nie robią zbyt często wykluczenia linków. Ta technika jest warta uwagi w kilku przypadkach:

Chcesz tanim kosztem obniżyć pozycje klienta, o ile nie idzie z własnych ukrytych zaplecz to jak najbardziej można się przed nią bronić odrzucając linki.

Wywalenie kogoś na długi czas z wyszukiwarki Google – opłaca się sklepom internetowym. I usługodawcą. Zwłaszcza w wąskich branżach. Chociaż budżet powinien być dość spory zwłaszcza jeśli ktoś zna się na odrzucaniu linków. W ten sposób FaceBooka czy Instagrama nie załatwisz. Ale konkurencje w swojej branży bez problemu. Minusem jest że nie wiadomo czy strona się zafiltruje po wydaniu 2 tyś czy 100 tyś. Wszystko zależy od konkretnej strony. Konsekwencją dla zafiltrowanej strony jest wielomiesięczny spadek z wyników wyszukiwania. A potem i tak zaniżone wyniki.

Technika dobra dla każdego w końcu też skuteczna wobec każdego. Przy odpowiednim ataku nie obronią się nawet pozycjonerzy.

 

Depozycjonowanie – darmowe templatki.

Małe wyjaśnienie na starcie templatka (theams, skin) czyli to jak będzie podstawowo wyglądać Wasza strona dzieli się je na płatne raczej bez dziur i na bezpłatne które możecie atakować bo zazwyczaj mają celowo wprowadzone tylne wejście.

Nie namawiamy do tej techniki. Zwłaszcza że o ile wcześniejszą można prawnie wytłumaczyć to tej już nie ma jak. Technika karana karnie. Ale często stosowana jednak. Widzieliśmy tutaj nie jedną stronę po takim ataku. Nie opowiemy też jak krok po kroku przeprowadzić taką akcję. Ale opowiemy jak ona wygląda.

Zaczyna się od zrobienia templatkia (można odnaleźć też Twórców darmowej templatki). Ponieważ to oni czy Wy jak tworzycie darmowe templatki zostawiacie sobie luki. Na płatnych zazwyczaj ich nie ma dla tego do tworzenia stron www zaleca się płatne. Gdy już przejmiemy kontrolę albo nad Google search console albo nad stroną. To idziemy albo w pozycjonowanie na pasożyta. Albo depozycjonowanie na pasożyta. O tym nie wiedzieliście bo jest mało popularne. O ile w pozycjonowaniu na pasożyta linkujemy do swoich stron z jakiejś dobrej strony do której się dobraliśmy. O tyle w depozycjonowaniu robimy listę najsłabszych linków i depozycjonujemy.

Technika opisana w skrócie ponieważ jest nielegalna. Co powoduje że nie chcemy by Was kusiła. Dla SEO Ninja jednak zawsze do wykonania. Minusem tej techniki jest wiadomość gdzie GSC informuje o tym że inne osoby przejęły dostępy do GSC. Technika jako depozycjonująca nie polecana. Jednak do pozycjonowania na pasożyta jak najbardziej idealnie się nadaje.

Depozycjonowanie – technika legalna. (Ale i najdroższa ze wszystkich)

Czy wiecie że istnieją w pełni legalne techniki depozycjonowania? Ew. przynajmniej u agencji zamawia się tą technikę a agencja robi swoje? I to oficjalnie bez żadnego krycia się. Dzwonicie i mówicie zdepozycjonuj mi drogi Optygizerze stronę Kowalskiego. Tak jest – przyjąłem. Ekipa z Optygizera bierze 10 innych stron które już istnieją w Google i podciąga ich wyniki tak by niechciana strona spadła poniżej top 10 czy 20 🙂 Takie zagrania robi się pod PR. Lub black PR. Nie przejmujemy się tym czy się tym czy zdejmujemy stronę z  dobrym PR czy złym. Płacicie My robimy. Technika szybka droga sprawna jak żadna inna i do tego w pełni legalna. Ale też i najbardziej znana więc nie rozpisujemy się tutaj. Optygizer to miejsce gdzie zdradzamy tajemnice o jakich nawet specjaliści często nie wiedzą i na dodatek często przez swoją niewiedzę nie będą się z nimi zgadzać.

Depozycjonowanie – zniszczenie strony. (stosować w piątek po 23) (metoda karalna o ile Was namierzą).

Z góry mówimy że nie zalecamy tej techniki ponieważ jest nielegalna Jednak jeśli się powiedzie powoduje straty ogromne. Większość znanych hostingów robi backupy 48 h max w tył. Dla tego uderzenie i rozwalenie strony w piątek o 23 jest najlepszym wyjściem jeśli chodzi o termin ataku. Dlaczego? To proste firma logująca się zaloguje się za ponad 48h. Czyli w poniedziałek max o 6:00. Co spowoduje nie możność odzyskania danych. Takie działania są nieetyczne, nielegalne, niezalecane przez nas. Ale diabelsko skuteczne 🙂 Oczywiście skoro już Google nie ma co pozycjonować bo daliście tam stek bzdur to oczywiście frazy polecą w dół a klient nawet jak wejdzie zaraz wyjdzie.

 

Depozycjonowanie – duplicate content.

Duplikacja contentu to potężna broń wielu mówi że nie działa a co gdybym pokazał Wam że działa. Jak zrobić to dobrze?? To skomplikowana technika i często nie warta starania się. Ale może ją wykonać każdy kto chodź troszkę ogarnia o co w tym chodzi. W technice tej musicie nauczyć się szybko indeksować strony przed google. Tworzycie bloga powiedzmy na blogerze i kopiujecie treść którą konkurencja dała parę minut wcześniej na swoją stronę. Ale dosłownie parę minut. I wrzucacie do siebie na bloga. Szybko indeksujecie przed konkurencją. W ten sposób Google uzna że dodaliście tekst jako pierwsi i ukarze za duplicate content konkurencje. To nie etyczne rozwiązanie. Na dodatek naruszające prawa autorskie. Ale sprawdza się.

 

Depozycjonowanie – robić samemu czy zlecić agencji?

Tu odpowiedź jest banalna. Depozycjonowanie to działanie często i gęsto na granicy prawa. Dla tego by nie wtopić zostaw to agencji. To agencja ma swoje sztuczki i umiejętności. Jak widać powyżej opisaliśmy sztuczki które nie wymagają wysokich umiejętności ale i te z trudnej półki. Więc tak naprawdę tylko agencja która wykonuje SEO może zrobić dobre depozycjonowanie.

Komentarze są wyłączone.